Operator połączeń regionalnych w województwie podlaskim analizuje możliwość pozyskania dodatkowych pojazdów. Miałoby to pomóc w wyeliminowaniu problemu odwołań rozkładowych kursów. W lutym ponownie zdarzało się, że wybrane pociągi były zastępowane autobusami bądź w ogóle nie wyjechały w trasy.
W lutym Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego poinformował, że zwrócił się do Polregio
z wnioskiem o przydzielenie do białostockiego zakładu spółki dodatkowego taboru. Była to reakcja samorządu na kolejne przypadki odwołań finansowanych ze środków publicznych połączeń rozkładowych. Według przedstawionych przez UMWP statystyk w styczniu problemy dotyczyły nawet co dziesiątego kursu. Zazwyczaj operator podstawiał w zamian za odwołany pociąg autobusy, 16 razy zdarzyło się natomiast, że pasażerowie zostali pozbawieni jakiejkolwiek możliwości transportu.
Na powiększenie floty poczekamy do końca roku?
Czy przewoźnik przychyli się do wniosku swojego samorządowego partnera? – Obecnie analizujemy możliwości w tym zakresie – stwierdza Zespół Prasowy Polregio. Przypomniał także, że pod koniec tego roku w trasy powinny wyjechać pierwsze z
dziewięciu kupionych niedawno używanych jednostek spalinowych, które mają być przeznaczone do obsługi relacji w północno-wschodniej Polsce.
Przewoźnik stwierdził również, że w zeszłym miesiącu skala utrudnień odczuwalnych przez pasażerów znacząco spadła względem tych z początku roku. – W lutym zdecydowana większość połączeń realizowanych przez nasz zakład w Białymstoku odbywała się zgodnie z rozkładem jazdy. Odnotowaliśmy łącznie tylko pojedyncze przypadki odwołań spośród tysięcy połączeń realizowanych miesięcznie na Podlasiu – deklaruje Polregio.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że do tej statystyki przedsiębiorstwo nie wlicza kursów zrealizowanych autobusami. – Procent zastąpień pociągów autobusową komunikacją zastępczą również utrzymywał się na niskim poziomie – zapewnił przy tym operator. Nie odpowiedział natomiast wprost na nasze pytania dotyczące konkretnych liczb przypadków wystąpienia poważnych komplikacji ruchowych.
Wciąż kursowały zastępcze składy wagonowe
Tym niemniej luty okazał się kolejnym miesiącem, w którym kolej na Podlasiu nie była niezawodna. – Dokładamy wszelkich starań, by minimalizować utrudnienia w kursowaniu pociągów Polregio, zwłaszcza te wynikające z przyczyn leżących po naszej stronie – usłyszeliśmy. Przewoźnik poinformował także, że w pojedynczych przypadkach elektryczne zespoły trakcyjne wciąż były zastępowane składem klasycznym zestawionym z lokomotywy i jednego wagonu. Tak zrealizowana została część kursów z Białegostoku do Sokółki (linia 6) i do Ełku (warmińsko-mazurskie; linia 38).